ZRÓB TO SAM: Spersonalizowany kalendarz

ZRÓB TO SAM: Spersonalizowany kalendarz

Ci, którzy znają mnie osobiście wiedzą, że często nie mogę usiedzieć w miejscu i ozdabiam wszystko, co się da. Zwłaszcza, gdy mam perspektywę nadchodzącego roku akademickiego. Kocham zeszyty i zawsze spędzam bardzo dużo czasu na wybraniu odpowiedniego. Jest dużo kryteriów, ale najważniejszym są kartki – muszą być grube, a nie jak papier toaletowy. Podobnie sprawa wygląda przy kupowaniu kalendarza na nadchodzący rok.
Dostałam kalendarz. Na rok szkolny 2014/2015. Już dawno przestałam inwestować w tego typu kalendarze, wolę na pełny rok. No ale mój stary wyglądał tragicznie, więc stwierdziłam: „A! Przyda się.” Wpisałam najważniejsze daty i odłożyłam go na szafkę obok łóżka. Przez długi czas mu się przyglądałam. Nie pasował mi.W środku niby w porządku – dużo miejsca na notatek, jest gdzie wpisać plan zajęć, itp. Format też był taki, jaki zazwyczaj kupuję. No ale ten kolor – pomarańczowy? Bardzo go nie lubię (tak, jak żółtego). Stwierdziłam, że albo będę musiała wydać znowu pieniądze na kalendarz w moim guście, albo sprawię, że ten stanie się idealny dla mnie. Kwestia ekonomiczna wygrała. :)
Poszłam do księgarni i zaczęłam wybierać ozdobny papier, którym bym obłożyła okładkę mojego wymarzonego terminarza. Znowu zajęło mi to dużo czasu. Postanowiłam wybrać delikatny, dziewczęcy, ale jednocześnie elegancki. Pobiegłam do domu i od razu zaczęłam wcielać swój plan w życie.
POTRZEBUJESZ:
  • papier ozdobny
  • mocny klej
  • nożyczki
  • artykuły do ozdobienia
  • ewentualnie taśma klejąca, by zalaminować
 Na pewno zdarzało Wam się okładać książki lub podręczniki w szkole papierem, by się nie niszczyły. Tu sprawa wygląda podobnie. Wymierzamy tyle papieru, ile będzie potrzebne na zrobienie nowej okładki. Odcinamy nadmiar. Przyklejamy dokładnie do wierzchu terminarza. Każdy kalendarz czy zeszyt ma w środku okładki przyklejony papier, by nie było widać „surowizny”. Staramy się jak najdelikatniej odkleić go. Gdy nam się uda, zakładamy rogi naszego papieru na okładkę i przyklejamy odkładnie. Następnie na to naklejamy papier zabezpieczający.
Z drugiej strony robimy to samo. Pozostaje jeszcze kwestia pewnego dość newralgicznego miejsca.
DSC_0205

Dokładnie chodzi mi o miejsce, dzięki któremu możemy złożyć naszą okładkę i miejsce łączenia ze sobą kartek. Ciężko jest się do niego dobrać. Spróbujcie bardzo delikatnie zagiąć papier i go tam przykleić. Jeżeli się nie uda, to po prostu przytnijcie w tym miejscu papier i zostawcie w ten sposób.

Reszta już zależy  od Was. Pozostawiam to Waszej kreatywności.
page
Ja na swoje dzieło nakleiłam jeszcze w poprzek ozdobną taśmę klejącą, która ładnie kontrastuje z okładką. Taką taśmę dostaniecie w Empiku, na allegro lub lepiej wyposażonej księgarni czy sklepie papierniczym z materiałami do scrapbookingu. Ja swoją dorwałam za grosze w Biedronce. W ogóle muszę pochwalić ten market za ofertę materiałów biurowych w ramach zbliżającego się roku szkolnego. Piękne wzory zeszytów bardzo dobrej jakości, przeróżne etykiety, zakładki, kolorowe karteczki samoprzylepne, itp. Między innymi dorwałam tam też tę taśmę. Kupiłam dwie rolki. ;)

Dopełnieniem wyglądu było naklejenie ręcznie wykonanej etykietki, żeby było wiadomo, z czym mamy do czynienia. ;) Nie musicie ich sami rysować – w internecie znajdziecie mnóstwo różnych wzorów, które wystarczy wydrukować, wyciąć i nakleić. Na koniec zabezpieczyłam okładkę przezroczystą taśmą klejącą ze względu na jasny kolor okładki (mogła się po prostu zabrudzić po pewnym czasie.

I kalendarz gotowy! Wiecie co w tym wszystkim jest piękne? I nie pytam tu o mój kalendarz. Mówię o rękodziele. Piękne jest to, że nie mamy żadnych ograniczeń. Przepraszam, skłamałam. Mamy jedno – nasza wyobraźnia. Tylko od niej zależy co będziemy mogli stworzyć.

Kochani, czas na kolejny apel:
TWÓRZCIE!
Dziękuję, pozdrawiam!
JL